• Wpisów:53
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 21:09
  • Licznik odwiedzin:2 865 / 918 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj z mamą obczajałyśmy konto mojego chrzestnego na facebooku i mama mi mówi o ludziach, którzy są moją rodziną, a ja wielkie oczy bo ja ich kurde nie znam!
Dobra znam, ale nie pamiętam. Jeśli dobrze pamiętam to dziewięć lat temu widziałam się z 3 moich kuzynów. Mam prawo nie pamiętać....
 

 
Czasami bardzo ciężko jest pogodzić się ze stratą bliskiej osoby. I nie mam na myśli śmierci. Mam na myśli kogoś z kim jeszcze jakiś czas temu pisało się/rozmawiało prawie 24/7. Tak na prawdę czas nie leczy ran. Nie w moim przypadku. Nie w przypadku tej konkretnej osoby. Przywiązałam się. Cholernie. Kiedy w losowej playliście włączają mi się piosenki Miley lub kiedy gdzieś widzę jakiekolwiek jej zdjęcie przed oczami mam tą osobę. Najgorsze jest to, że mimo tego, że daliśmy tej znajomości kolejną szansę to nie rusza to z miejsca. Niby rozmawiamy, ale jest jakoś dziwnie. I chyba najgorsze jest to, że ta osoba zaczęła godzić się z końcem tej znajomości a ja nie i mimo, że czuję, że to wszystko nie ma sensu ja dalej mam nadzieję, że będzie lepiej. Po prostu poznałam tą osobę wtedy kiedy "przyjaciółki" mnie zostawiły. Pomimo dzielących nas kilometrów uwierzyłam w tą przyjaźń. Nie mogliśmy sobie tego pokazać, ale ja to czułam. Ta osoba znała każdy szczegół mojego życia. Ten dobry i ten zły. Ja się po prostu boję. Boję się kolejnego zranienia. Boję się samej siebie, swoich uczuć...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pod koniec grudnia napisałam do pewnej osoby. Dość długo nie miałam z nią kontaktu i tak na prawdę nie wiedziałam co z tego będzie. W tamtej chwili po prostu siedziałam i płakałam. Dlaczego płakałam? Pewnie dlatego, że przez pewien okres czasu ta osoba była dla mnie najważniejsza. Zadecydowaliśmy, że jakby to powiedzieć damy tej znajomości kolejną szansę. Jednak teraz po tych kilku dniach zaczyna do mnie docierać to, że tak na prawdę nic to nie zmieniło. I w ogóle nie wiem na co liczyłam. ja mam swój świat i ta osoba ma swój świat. I mam wrażenie, że w świecie tamtej osoby nie ma już miejsca dla mnie...
  • awatar Only fools...: @Spierdalaj mi z serca <3: niby była, ale on od tego ucieka. W takim razie ja nie zamierzam się nie wiadomo jak starać, bo on zawinił tak samo jak ja
  • awatar Spierdalaj mi z serca <3: Eh, często tak bywa, ale w takich sytuacjach najlepsza jest szczera rozmowa, tak by wiedzieć na czym się stoi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Z okazji tegorocznych świąt życzę wszystkim:
Wszystkiego najlepszego,
spełnienia marzeń,
Wymarzonej 2 połówki
I dużo dużo uśmiechu <3

 

 
Kolejny raz ja tylko nie wiem co robić.
Nic ważnego.
Nie przejmuj się
 

 
moje feelings w tym momencie są jak:
ojej super mam tak jakby chłopaka i jestem dla kogoś ważna. Jest supi dupi fajnie, ale z drugiej strony wygląda to tak, że:
po pierwsze się boję
po drugie w mojej głowie są najróżniejsze scenariusze typu:
- jest ze mną dla zakładu
- nic do mnie nie czuje wiem to
- on się tylko mną bawi
- nie wierzę by tak od razu się zakochał

CHORE, ŻE DAŁAM SIĘ TAK OMOTAĆ...
 

 
Tak sobie siedzę i tak sobie myślę i wymyśliłam, że za bardzo przejmuję się tymi których już dawno powinnam "kopnąć w dupę"

W sumie od pewnego czasu zadaję sobie pytanie: "dlaczego ciągnie mnie do nieodpowiednich osób?

I wciąż nie potrafię znaleźć na nie sensownej odpowiedzi...
 

 
"Straciłem już praktycznie wszystkich. Chodzę na zajęcia psychologiczne i pomagam ludziom z problemami a sam zacząłem wciągać dragi i chce się zabić. Ironia losu co.
Dlatego boję się jakiejkolwiek głębszej znajomości."
 

 
Nie myliłam się....
Zranił...
 

 
Nie wiem czy dobrze robię dając jednej osobie 2 szanse.
Męczy mnie to ponieważ znamy się od 2009 roku i od początku bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Był moim najlepszym przyjacielem.

Później nie wiem nawet jak to wyszło, ale bardzo się zbliżyliśmy i zostaliśmy parą.

Może nie byłoby mi tak trudno gdybym nie była z nim pół roku i gdyby nie był moim pierwszym chłopakiem na poważnie.

Teraz po dwóch latach tak jakby odnowienie kontaktu. Czuję się z tym dziwnie. Nawet bardzo bo boję się, że kolejny raz ktoś mnie skrzywdzi...

Nie wiem dlaczego mam wrażenie, że znów mnie zrani mimo, że przysięgał, że tego nie zrobi. A może jestem przewrażliwiona?
 

 
Czasami ludzie mówią, że odnawiając z kimś kontakt wróci się do tego co było. Przeważnie do tych złych rzeczy. To prawda. Wracałam wiele razy. I za każdym razem było tak samo. Na początku dobrze, ale z czasem coś znów stawało na drodze do szczęścia. Nie wiem czy spowodowane jest to tym jaki mam charakter czy tym jak zachowywała się wobec mnie tamta osoba. Nie chcę nikogo oceniać, bo nie jestem od tego. Jednak czasami powinno zastanowić się co jest dla nas najlepsze. Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą nas ranić. Teraz jednak jestem mądrzejsza. Pewne osoby staram się trzymać na dystans. Kiedyś rozmawiało się codziennie, ciągle było coś do powiedzenia, ciągle rozmów było mało. A teraz? Teraz nie ma nic. Albo jest standardowe "hej co tam?", po którym żadna ze stron nie wie co dalej powiedzieć...


 

 
Czasami żałuję, że poznałam niektórych ludzi. Nie ważne, że każda znajomość nas czegoś uczy...
  • awatar Believe ^^: Hey ;3 Świetny blog + zapraszam do mnie...miłoby mi było gdybyś coś skomentowała, oczywiście się odwzięcze. Z góry bardzo dziękuję i przepraszam za spam ^^ Miłego wieczorku ! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczorajszy dzień z dziewczynkami był świetny.
Chociaż na chwilę udało mi się zapomnieć o wszystkich dołujących mnie rzeczach (mimo, że już coraz rzadziej o nich myślę). A tu moje ulubione zdjęcia z wczoraj:










 

 
Podczas czytania książki "Jedenaście minut" - Paulo Coelho natknęłam się na cytat widniejący w tytule tego posta i przypomniało mi się pewno wydarzenie. Niezbyt miłe, ale prędzej czy później i tak musiało się to wydarzyć.

Jakiś czas temu powiedziałam o swoich uczuciach. W sumie nie do końca wtedy wiedziałam co chcę osiągnąć. Zdałam sobie z tego sprawę po czasie, ale to mało istotne. Jedyne co wiedziałam to to, że nie chcę tej osoby stracić. Nie ukrywam było mi ciężko, bo zdegradowanie do pozycji przyjaciela jednak boli. Z drugiej strony cieszę się, że sprawa tak się potoczyła, bo wiem, że jako przyjaciela tej osoby nie stracę. Tak czy inaczej przyzwyczaiłam się do bycia tylko przyjaciółką i nie przeszkadza mi to, jednak czasami mam ochotę przytulić się do tej osoby i po prostu stać przytuloną i nic nie mówić.

Ostatnio bardzo rozśmieszyła mnie sugestia drugiego przyjaciela. Powiedział cytuje: "Domi musimy ci znaleźć odpowiedniego crusha" Nie znam do końca intencji tych słów, ale jak na razie nie wcielił swojego planu w życie. I chyba mogę jeszcze spać spokojnie.

Pisząc ten post sama nie wiem dlaczego mam łzy w oczach. Niby jest dobrze tak jak jest, ale to uczucie, że jesteś z kimś blisko, ale jednak tak daleko jest trochę przytłaczające.
  • awatar Only fools...: @Never Lose Hope96: i bardzo ciężko określić co to takiego i czy w ogóle jeszcze to coś istnieje
  • awatar Never Lose Hope96: Niby jest dobrze, ale brakuje tego czegoś. To sprawia, że nam ciężko, że mimowolnie nas boli...
  • awatar nieprzystojne myśli.: Też czytałam tę książkę! Przeczytalam jednym tchem i było warto ;) zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ta piosenka cholernie dobrze mnie opisuje...


Widzę ,że znów dzwonisz,
Nie chcę odbierać ,nie.
Leżałam w łóżku,
Pewnie myśląc trochę za dużo, oh
Przepraszam ,nie żałuję momentów gdy nie odpowiadałam
Znasz powód

Może nie powinieneś wracać
Może nie powinieneś wracać do mnie
Jestem zmęczona byciem smutną, zmęczona wiecznym wściekaniem się , kochanie
Przestań, natychmiast, tylko mnie zawiedziesz, oh oh,
Może nie powinieneś wracać
Może nie powinieneś wracać do mnie.

Próbowanie nie zapomnieć
Powinno być prostsze niż to, oh oh.
Te wszystkie urodziny ,o których zapomniałeś
Byłam tylko dzieckiem, oh oh.
Przepraszam ,nie żałuję momentów gdy nie odpowiadałam
Znasz powód

Może nie powinieneś wracać
Może nie powinieneś wracać do mnie
Jestem zmęczona byciem smutną, zmęczona wiecznym wściekaniem się , kochanie
Przestań, natychmiast, tylko mnie zawiedziesz, oh oh,
Może nie powinieneś wracać
Może nie powinieneś wracać do mnie.

Do mnie.
Przepraszam ,nie żałuję momentów .

Może nie powinieneś wracać
Może nie powinieneś wracać do mnie
Jestem zmęczona byciem smutną, zmęczona wiecznym wściekaniem się , kochanie
Przestań, natychmiast, tylko mnie zawiedziesz, oh oh,
Może nie powinieneś wracać
Może nie powinieneś wracać do mnie.

Może nie powinieneś wracać do mnie.
 

 
Od pewnego czasu mam jak to mówią "gorsze dni"
Dlaczego?
Nie wiem.
Nic się nie stało a we mnie jest taka jebana pustka.
Nienawidzę tego uczucia...
Niby wśród ludzi a jednak samotna od środka
  • awatar same old love.: skąd ja to znam :) pustka dopiero daje się w nocy we znaki...i płacz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba nie mogę oglądać strasznych filmów/seriali.
Dziś oglądałam American horror story oraz 1 odcinek scream queens.
Później jak już się ściemniło wyszłam z koleżanką na spacer i co chwilę miałam jakieś schizy.
Kocham takie filmy pełno krwi i wgle, ale źle na mnie wpływają.
Sad
  • awatar Pozytywna32: Niestety też tak mam. Chociaż i tak mam już poprawę, bo kiedyś to i w nocy bałam się oczy otworzyć. Zapraszam do mnie, bo powracam i szukam motywacji :) Jeśli ci się spodoba to zaobserwuj, aby być na bieżąco. Jeśli tam już będzie to może coś skomentuj ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I znów przyszedł ten czas kiedy nie potrafię zrozumieć tego co siedzi w mojej głowie. Czuję ogromną pustkę, ale nie potrafię wytłumaczyć dlaczego. Mam ochotę po prostu się rozpłakać i jedyne czego teraz potrzebuję to się do kogoś przytulić. Głupie prawda?
Chciałabym komuś o tym po prostu powiedzieć, ale nie potrafię. Z czasem jest mi coraz to trudniej ogarnąć to co siedzi w mojej głowie. Ciągle czegoś się boję, ale nie potrafię określić czego dokładnie. Jedyne co wiem to to,że przez takie "zachwiania"nie wiem jak to określić) mogę stracić ludzi, na których bardzo mi zależy. Boję się,że sama ich od siebie odepchnę...
  • awatar ~Nierealna Rzeczywistość~: Nie myśl negatywnie tylko pozytywnie. Życie jest jedno i trzeba z niego korzystać jak najlepiej. Zapraszam do siebie. Mam nadzieję, że zostawisz po sobie jakiś ślad :)
  • awatar Smile :D: Wiem jak to jest... Niestety takie życie. Jestem w takiej samej sytuacji ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak cholernie prawdziwe...
Tak bardzo się sprawdziło...
 

 
Życie to pasmo wzlotów i upadków.
Ja kolejny raz upadłam.
Kolejny racz czuję,że jest źle
Dlaczego?
Tego nie potrafię wytłumaczyć...
 

 
Czuję się bardzo samotna.
 

 
Możecie mieć mnie za dziwną i głupią osobę, ale lubię oglądać takie zdjęcia. To tak jakby mój fetysz...









 

 
Stone cold, stone cold
You see me standing, but I'm dying on the floor
Stone cold, stone cold
Maybe if I don't cry, I won't feel anymore

Stone cold, baby
God knows I tried to feel
Happy for you
Know that I am, even if I
Can't understand, I'll take the pain
Give me the truth, me and my heart
We'll make it through
If happy is her, I'm happy for you

Hmmmm

Stone cold, stone cold
You're dancing with her, while I'm staring at my phone
Stone cold, stone cold
I was your amber, but now she's your shade of gold

Stone cold, baby
God knows I tried to feel
Happy for you
Know that I am, even if I
Can't understand, I'll take the pain
Give me the truth, me and my heart
We'll make it through
If happy is her, I'm happy for you

Don't wanna be stone cold, stone
I wish I could mean this but here's my goodbye
Oh, I'm happy for you
Know that I am, even if I
Can't understand
If happy is her, I'm happy for you
  • awatar Gość: I love you as a sun I love you as a wind Don't take out your gun - I am your friend and love - not a fiend... <3 Dont leave me alone, I love you!!!!
  • awatar Gość: Dont leave me alone, I love you!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›